mów życiu tak

Chciałabym dzisiaj pomóc Ci określić Twoje cele na najbliższy rok, a może nawet na dłużej…

Na początek odpowiedz sobie w myślach na takie pytanie:

O czym myślisz, kiedy ktoś pyta Cię o Twoje cele na najbliższe lata?

Czy myślisz o skończeniu dobrego uniwersytetu?

Może o tym, aby nareszcie dostać lepiej płatną pracę? A może o tym, aby kogoś poślubić? Czy jeszcze lepiej- by się wreszcie rozwieść…

Jeśli tak, to- jak większość z nas- planujesz swoje życie poprzez cele (nazywane przeze mnie) “punktowymi”.. zamiast poprzez cele ostateczne.

O co dokładnie chodzi?

Już tłumaczę:

Cele ostateczne to przepiękne cele, których esencją jest głębokie doświadczanie naszego życia: przeżycie miłości, dotarcie do dalekich miejsc na ziemi, poczucie prawdziwego szczęścia i spokoju czy też przyczynienie się do rozwoju swojej lokalnej społeczności lub rozwoju swojej inteligencji emocjonalnej.

Cele punktowe to te, do których ustalenia nakłaniają nas od małego nasi nauczyciele, rodzice, system edukacyjny czy też ogólne przekonania panujące w naszym społeczeństwie.

Przykłady celów punktowych to właśnie: ukończenie dobrej szkoły, znalezienie dobrze płatnej i stałej pracy, zakup mieszkania czy złapanie partnera.

Te cele nie są wcale do końca złe, ponieważ nie raz ich osiągnięcie prowadzi nas do osiągnięcia naszych celów ostatecznych.

Gorzej jednak, jeśli w naszej podświadomości nie potrafimy wyjść ponad nie i stają się one de facto naszymi celami ostatecznymi.

Kiedy byłam młodsza, zaraz po ukończeniu szkoły średniej, moim celem było ukończenie prestiżowego uniwersytetu oraz znalezienie dobrze płatnej pracy w którejś z renomowanych korporacji.

Cel ten udało mi się zrealizować w przeciągu niecałych pięciu lat.

Zostałam magistrem z dyplomem zagranicznej uczelni i rozpoczęłam dobrze płatną pracę w jednej ze znanych korporacji, w biurze w stolicy Irlandii.

Wydawać by się mogło, że osiągnęłam pełnię swojego szczęścia… ale było zupełnie odwrotnie.

Po zaledwie 4 miesiącach doszłam do wniosku, że absolutnie niecierpię swojej pracy i zamiast szczęścia odczuwam nieustanną frustrację….

Dlaczego tak się stało?

Właśnie dlatego, że pomyliłam cele punktowe z celami ostatecznymi….

A czego chciałam tak naprawdę?

Otóż teraz wiem, że to czego naprawdę pragnęłam to czuć się wolną od trosk o pieniądze, podziwiać piękno świata poprzez podróże do jego egzotycznych zakątków oraz mieć czas dla siebie i swoich najbliższych.

Zamiast tego postanowiłam realizować cele punktowe, które według ogólnie przyjętych norm miały zapewnić mi szczęśliwe życie…

Teraz wiem, że szczęście to nie ukończenie dobrej szkoły czy stanowisko prezesa w międzynarodowej korporacji- chodzi o to, aby w pełni doświadczyć naszego ziemskiego życia i tymi doświadczeniami się delektować.

Dzisiaj chciałabym pomóc Ci określić Twoje cele ostateczne. Aby tego dokonać, najłatwiej będzie podzielić je na 3 grupy i zadać sobie 3 ważne pytania….

Te 3 grupy celów ostatecznych sprowadzają się do Twoich doświadczeń, Twojego rozwoju oraz pozytywnego wpływu, jaki chcesz wywrzeć na świat i ludzi dookoła Ciebie.

Więc pierwsze pytanie, jakie należałoby sobie zadać to: Czego chciałbyś doświadczyć w swoim życiu?

Drugie pytanie to: W jaki sposób chcesz się rozwijać?

Trzecie pytanie natomiast to: Jaki wpływ chciałbyś wywrzeć na otaczających Cię ludzi i świat?

Pomyśl o pierwszej grupie czyli o doświadczeniach.

Pieniądze na przykład, tak często stawiane przez nas za cel ostateczny, są w zasadzie jedynie celem punktowym, prowadzącym do celów ostatecznych- jakie możemy realizować dzięki zdobyciu wolności finansowej.

Pomyśl teraz o pozostałych 2 grupach: rozwoju oraz pozytywnym wpływie na świat.

Mój ulubiony autor i speaker Anthony Robbins uważa, że każdy człowiek ma tylko dwie prawdziwe potrzeby:

Potrzebę rozwoju oraz wywarcia pozytywnego wpływu na swoje otoczenie.

Wszystko inne daje chwilowe szczęście, ale tylko rozwój oraz pozytywne działania na rzecz innych i świata umożliwiają nam poczucie spełnienia.

Więc aby nakreślić swoją nową drogę do szczęścia, po prostu odpowiedz sobie szczerze na te 3 najważniejsze pytania:

Czego chcesz doświadczyć?

Jak chcesz się rozwijać i jaki wpływ chcesz wywrzeć na swoje otoczenie.

Zapomnij na razie o celach punktowych- skup się na tych ostatecznych.

I jeszcze lepiej: nie czekaj z tym i zrób to natychmiast.

W naszej firmie Mindvalley co roku, wraz ze wszystkimi pracownikami, przechodzimy przez następujące ćwiczenie, dzięki któremu bez zbędnego zwlekania i analizowania określamy nasze cele ostateczne.

Chciałabym zaproponować Ci, abyś zrobił to samo teraz, razem ze mną.

Włącz stoper i odpowiedz na każde z 3 najważniejszych pytań, poświęcając zaledwie 90 sekund na każde z nich.

Stawiając się pod presją czasu zmusisz swój umysł do tego, aby na chwilę wyłączył myślenie analityczne i wydobył na powierzchnię Twoje prawdziwe pragnienia, siedzące głęboko w podświadomości.

Przygotuj więc kartkę papieru oraz długopis.. i zaczynamy.

Pierwsze pytanie- czego chciałbyś doświadczyć w życiu?


cele w życiu

Z wszelkich doświadczeń najbardziej kształtują mnie podróże:
pokazują nowe możliwości i uczą dystansu


Zapisz wszystko co Ci przychodzi do głowy….

Włącz teraz stoper (START) i zacznij odliczanie dziewiędziesięciu sekund.

Pomyśl o tym, co tak naprawdę chciałbyś przeżyć….

Pomyśl o niesamowitych ludziach, których kiedyś poznałeś i których opowieści Cię zainspirowały.

Czego dokonali? Jakie miejsca odwiedzali? Nie myśl o tym, kiedy i za co to zrealizujesz. Pisz tak, jakby czas i pieniądze nie były żadną przeszkodą….

Pomyśl o swoim zdrowiu i o dobrej formie- jakie możliwości daje silne, rozciągnięte ciało…

O miłości jakiej chciałbyś doświadczyć, o związku w jakim chciałbyś być….

Jeśli jesteś rodzicem, pomyśl o doświadczeniach jakie chciałbyś dzielić ze swoją rodziną, ze swoimi dziećmi..

Pomyśl o swoich przyjaciołach i znajomych. Jakie doświadczenia chciałbyś dzielić z nimi.

Jakie miejsca na świecie chciałbyś odwiedzić? W jakim domu chciałbyś zamieszkać? Jak chciałbyś spędzać swoje wakacje?

Z kim chciałbyś je spędzać?

STOP

Teraz przejdźmy do pytania o Twój rozwój…

W jaki sposób chcesz się rozwijać?


mów życiu tak

Rozwijam się nie tylko poprzez medytację i pielęgnowanie ulubionych hobby,
lecz także poprzez pokonywanie własnych słabości


Czas – start. Znowu masz tylko 90 sekund.

Pomyśl o swoim życiu intelektualnym…. Jakie książki chciałbyś przeczytać? Jakie zagadnienia chciałbyś zrozumieć?

Jakie nowe umiejętności chciałbyś opanować? Może chcesz nauczyć się nowego języka?

A może najwyższy czas zacząć ćwiczyć jogę i przenieść ciało oraz ducha na kolejny stopień rozwoju?

Wyjdź też poza standardowe dziedziny nauki….

Pomyśl o cechach swojego charakteru, które chciałbyś rozwijać oraz o tak zwanych umiejętnościach miękkich:

Inteligencji emocjonalnej, przywództwie, umiejętności kontrolowania swoich emocji…

Pomyśl o swoim życiu duchowym…. O sztuce medytacji…

Nie zapomnij też o sportach i wyzwaniach, jakie chcesz postawić swojemu ciału..

Może tak jak ja marzysz o tym, by wejść kiedyś na Kilimandżaro…

I…. czas – STOP! Pozostało nam ostatnie pytanie:

Jak chesz wpłynąć na otaczający Cię świat i ludzi?


mów życiu tak

Chcę pomagać innym poprzez dzielenie się wiedzą własną oraz tą zaczerpniętą
od tak wspaniałych osób jak Lisa Nichols, Bob Proctor etc.


Nie mówię wcale, że celem Twojego życia powinna być praca charytatywna, ale często dzieje się tak, że kiedy zaczynamy dawać coś od siebie światu i ludziom wokół nas, z niewiadomych nam przyczyn… życie zaczyna obdarowywać nas z nawiązką.

Włącz stoper. Start! Oto o czym możesz pomyśleć:

Jaki wpływ chcesz mieć na swoją rodzinę, przyjaciół czy współpracowników.

Wyjdź poza to… Jak chcesz wpłynąć na swoją lokalną społeczność, kraj, a nawet na cały świat.

Twój wkład wcale nie musi być duży… Pamiętasz słynne słowa Matki Teresy… “Dawać samego siebie to więcej, niż tylko dawać

Może chcesz zacząć pomagać w lokalnym ośrodku pomocy społecznej czy domu dziecka?

A może chcesz zainspirować dzieci sąsiadów do tego, by zaczęły nowe, wartościowe hobby?

Może chcesz szerzyć wiedzę na temat medytacji czy jogi wśród swoich znajomych i rodziny?

A może jesteś artystą i chcesz wpłynąć na innych poprzez swoją sztukę?

A może chcesz przekazać część swoich zarobków na szczytny cel?

Wszystko się liczy.

I…. Stop. Gratuluję, właśnie przeszedłeś przez dokładnie taki sam proces, przez jaki kilka miesięcy temu przeszłam wraz z całą firmą Mindvalley.

Uważam, że to inspirujący rytuał, który każdy powinien powtarzać co najmniej raz do roku. Mam nadzieję, że spodobało Ci się nasze ćwiczenie i udało Ci się zapisać kilka fantastycznych celów ostatecznych.

Byłoby wspaniale, jeśli chciałbyś podzielić się niektórymi z nich w polu przeznaczonym na komentarze, poniżej tego blog posta.

W ten sposób możemy zacząć się nawzajem inspirować.

I pamiętaj: podziel się tym postem ze znajomymi i rodziną- oni również mogą skorzystać na tym ćwiczeniu.

Z niecierpliwością czekam na Twoje komentarze :)

Related Posts:

Tags: , , ,

  • R Wollny

    Bardzo ciekawy post, super sprawa dziękuje bardzo, on fajnie dzieli cele które było mi ciężko zrozumieć i rozgraniczyć a Ty tego dokonałaś w prosty i zrozumiały sposób. Ponieważ są cele jak to nazwałaś ostateczne dotyczące naszych wartości i przekonań i cele punktowe które to mają nas zbliżać do tych celów ostatecznych

  • Grazyna

    Od 3 dni czytam wszysto co popadnie.Myśle o waszych artykułach.Pogubiłam się. Stop.

  • Grazyna

    A jednak wróciłam ponownie do artykułu.Wiem teraz o czym czytałam.Dokonałam wiele zapisówi troche uspokoiłam moje emocje i chaos w duszy i ciele. Do większych celów w moim zyciu blokuje mnie wiek. Jeszcze 3 lata temu ukonczyłam studium rachunkowości-55 lat.Zdałam egzamin państwowy. Dziś przeraża mnie zmarszczka na twarzy. Czuje się bezwartościowa. Dławi mnie pytanie. Po co dalsze cele???Dla kogo?

  • Gonia

    nie wiem czego szukam ,czuję ,że coś powinnam zrobić ,ale nie mogę tego odkryć .Wszystkie odczucia zagłuszam codziennością, bo tak prościej i to znane,a jak sobie nie poradzę z czymś nowym? To lęk , prawda? Tak jakoś się zagubiłam..

  • Beata

    Cześć Grażyna, gratuluję, pięknie , pytasz dla kogo ? …dla samej siebie, teraz możesz otworzyć biuro rachunkowe i spokojnie zarabiać by móc np. podróżować , korzystać z różnych form relaksu typu , spa… zapisać się na jogę by odkryć w sobie coś nowego .Ja cały czas marzyłam ,że by mieć ten egzamin .. i stać się niezależną osobą. Nie patrz na tę zmarszczkę tyko się uśmiechnij do siebie w lustrze a zobaczysz ,że nie jest tak źle. Pozdrawiam i życzę dużo pomysłów. Beata lat 51.

  • Wiesiek

    …napisałem sobie……..papier ponoć wszystko wytrzyma……pożyjemy zobaczymy…

  • Beata

    Genialne w swej prostocie ! :) Żyjemy według wtłoczonych nam kiedyś programów, kodów…przepełnieni schematami realizujemy cudze cele i pragnienia…
    Boimy się zmian nawet wtedy, gdy dostrzegamy już ich realną potrzebę, bo to w czym tkwimy potrafimy w miarę “ogarnąć”, mamy cały zestaw różnych sztuczek, jak prostować obraz w krzywym zwierciadle… A czas płynie…
    To oczywiście poniekąd o mnie :) To mój kolejny wiraż, który próbuje mnie wciągnąć w swą otchłań…
    Ale życie to doświadczanie, działanie…mniej lub bardziej świadome i oczywiście zmiany, ewolucja…po prostu musimy się obudzić, wyjść z letargu…
    Czego sobie i wszystkim w roku pod “13″ życzę :)
    Dziękuje Justynko…

    PS. Warto pamiętać, że nic nie dzieje się przypadkiem…

  • Krzyme

    Ciekawy test zobaczę jak uda mi sie zrealizować w tyum roku to o czym ddzisiaj si e dowiedziałem a byłem tegoo nieświadomy

  • kasiax

    Naprawde cudowna pomoc, dzieki ;)

  • Iwona

    Dziękuję za ćwiczenie. Myślę, że spokojnie można je powtarzać kwartalnie :-) pozdrawiam

  • Urszula

    Wspaniały materiał Justynko!!! Dziękuję!!! Mam zapisane swoje cele punktowe i ostateczne. Zaczynam je realizować. W każdym wieku można podejmować nowe wyzwania i decyzje, które sprawią że życie nabiera lepszych wartości. Był moment w moim życiu, kiedy byłam słaba i realizowałam cudze cele. Dzięki temu że poznałam wspaniałego człowieka mogę nareszcie realizować siebie i swoje cele. Edukuję się na wielu płaszczyznach i wiem, że osiągnę to do czego dążę. Pozdrawiam serdecznie.

  • Damatal1

    Bardzo mi sie podoba co napisałaś. Niby to wszystko wiemy, a jednak trudno było to ująć w prosty sposób. Ty to zrobiłaś I wiele rozjaśniłaś. Serdeczne dzięki.
    Świetny komentarz od Beaty:)).

  • Grazyna

    Witam. Czytałam już ten wpis w tamtym roku.Jakoś nie mogę się przekonać,mając wiek dojrzały.bardzo,aby myśleć o celach ostatecznych,bo nasuwa sie myśl,a po co?Czy warto?

  • Grazyna

    Beatko,jak pięknie napisałas.Tak zycie to schemat.Strach przed podjęciem jakichkolwiek zmian,nieudolnośc.Czuje,że zmarnowałam swoje lata życia. Tak mało dla siebie zrobiłam.Teraz coś mnie ogranicza. Wiem -wiek.Chyba nie da się już obudzić.wyjść z letargu ,jak piszesz.Pozdrawiam

  • Anita

    Ja również dopisuję się pod komentarzami innych, czasami wystarczy na chwilę przystanąć i zastanowić się nad sobą, nad chwilą tu i teraz, ten test pozwala właśnie na taki przystanek, wiele osób tak naprawdę nie wie czego chcę w życiu, ja na szczęście się obudziłam z tego letargu oby tak dalej, teraz z łatwością jestem w stanie napisać swoje cele, jeszcze nie dawno to nie było takie proste, szczególnie gdy Ci co są z nami blisko afirmują same negatywne rzeczy, a nas pozytywnych nazywają dziwakami, ale co tam w końcu nikt nie przeżyje życia za nas, więc do dzieła, życzę Wam wytrwałości aby te cele, które zostały napisane na kartkach zostały zrealizowane

  • Viktoria

    Masz rację nic nie dzieje się bez przyczyny.Ostatnio prosiłam o jasności myśli i zrozumienie,bo zrobiło się wokół mnie bardzo gęsto.I proszę znalazłam wiadomość od Ciebie.Bardzo mi pomogły Twoje punkty,szczególnie w zrozumieniu,że nie żyjemy tylko dla innych,ale również dla siebie.I to swoje marzenia należy realizować,aby później dzielić się nimi z całym światem.Dzięki,serdecznie pozdrawiam.

  • Monika81_26

    W dzisiejszym świecie, kiedy na co dzień stajemy przed pytaniami egzystencjalnymi, np. czy życie ma sens, bardzo potrzebne jest wytyczanie sobie realnych colów, co chce się osiągnąć, żeby którego dnia nie obudzić się z uczuciem pustki, a co gorsza, ze świadomością bezcelowości swojego życia. To jest wspaniały test rozwoju, dzięki niemu możemy wsłuchać się w siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie, co chcemy, w jakim kierunku ma podążać nasze życie.

  • Pivot62

    Można przytaczać różne słowa, zdania określenia wspaniałych ludzi, wielkich myślicieli, ale tak naprawdę ile ludzi na świecie potrafi w głębi siebie zrozumieć te myśli i słowa. Generalnie każdy normalny człowiek dąży do tych samych celów tylko, że większość nie zna sposobów lub nie ma możliwości ich wdrożenia w swoim życiu. Od momentu istnienia naszej cywilizacji problem ten był i jest. Justyno moim zdaniem życie nie jest ani szkołą a tym bardziej lekcją, jaką mamy do przerobienia. Życie jest formą dla nas ludzi, a celem tej formy jest bezwarunkowa miłość. Tak ja to odczuwam. Pozdrawiam serdecznie Marek.

  • gry

    Do medytacji potrzebny osobisty trener.. Taki co będzie bil po łapach i mówił co robić. ‘

    Najczęściej to inni dostrzegą wyraźniej co nam potrzeba niż my sami….

  • Rosa

    Cwiczenia sa proste dla osób systematycznych

  • Rosa

    Proste dla osób systematycznych

  • Hana

    Być szczęśliwym to być człowiekiem

  • Rosa

    Decyzja podjęta zgodnie z intuicją /sumieniem/ prowadzi do przeznaczenia. Decyzja podjęta przeciwko sumieniu “stwarza” los, o którym mowi się: “taki już mój los…”

  • Rosa

    Moją najwiekszą przywarą to brak systematyczności w codziennym życiu, co sprawiło, że nie b. wiele dobrych chwil mnie ominęło. Zdając sobie sprawę z ogromnego dla mnie znaczenia tych doświadczeń, z ogromną siłą akcentuję ten problem, jeśli ktoś go ma. Pozdrawiam

  • Jola

    ĆWICZĘ CHODZĘ NA
    CHOREOTERAPIĘ NORD WALAKING,FLAMENCO,PRACUJĘ ZAWODOWO ,ORGANIZUJE AKADEMIE ZDROWIA INTERESUJE MNIE MEDYCYNA NATURALNA,ODŻYWIAM SIĘ ZDROWO,STOSUJE WSZYSTKO ECO MAM DOM,DBAM O ŚRODOWISKO,PODRÓŻUJĘ LUBIĘ GÓRY MORZE ,TEATR KINO PSYCHOLOGIA CHODZĘ DO SZKOŁY.ZA DUŻO TEGO WSZYSTKIEGO ALE JAKOŚ NIE ODCZUWAM PEŁNI SZCZĘŚCIA .COŚ JEST NIE TAK CAŁY CZAS SZUKAM

  • Naturland1

    Jestem seniorem z bogatym życiorysem, myślę że mam czym się dzielić z młodszym pokoleniem

  • Kazik

    Bardzo ważne stwierdzenia ale jeszcze mocniejsze fotografie .Chętnie podróżowałbym tak jak Ty Justyno ale może kiedy indziej….

  • Małgosia

    Dziękuję
    czytając kolejne wersy miałam na plecach coraz większe dreszcze, bo niby wiedziałam że jeśli rozmawiam z ludźmi o zdrowym żywieniu i o jego wpływie na zdrowie robię dobrze, ale inni komentowali to lekceważeniem: “przecież na coś trzeba umrzeć”.Teraz wiem,że powinnam to dalej robić dla wzrostu ich świadomości,czasem wbrew im samym.
    A docelowo? Kochać coraz bardziej : MIŁOŚĆ czyni CUDA ! I zachwycać się każdym dniem i każdym człowiekiem. Pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają.Małgosia

  • Maggie

    Naprawdę inspirujące ćwiczenie

  • Małgosia

    Grażynko: NIGDY nie jest za późno- dopóki żyjesz masz szansę.Nie chodzi o czas – chodzi o intensywność i uczenie się.Zresztą czas to pojęcie względne,czasem się dłuży, a czasem zaiwania jak koń wyścigowy.Zwolnij i wsłuchaj się w siebie : w Tobie SĄ WSZYSTKIE odpowiedzi. Chodzi tylko o odwagę pytania i słuchania odpowiedzi. Czasem można się poczuć ogromnie samotnym na swoim wzniesieniu rozumienia, ale dzięki Justynie wiedz,że nie jesteś sama,że są ludzie,którzy czują tak samo.I mówią o tym i zachęcają innych .Życzę powodzenia na ścieżce wzrostu świadomości.

  • Sławek

    Stałem się niestety tchórzem. Boję się myśleć o własnym szczęściu w świecie, który mnie otacza i jest on dla mnie przerażający. Pewnie chciałbym wykonywać jakąś pracę, która miałaby sens i służyła innym. To chyba tragiczne ale boję się życ i mam depresję. Pozdrawiam tych, którzy mają jescze siłę.

  • Rosa

    Sławku, zacznij od pracy swojego ciała, np.wyjdź na spacer tam, gdzie nie ma ludzi. Podnieś oba ramiona i oddychaj. Pochyl się do przodu dotykając palcami dłoni do ziemi i oddychaj /w tym wypadku napełnisz część płuc od strony pleców – tlenem/. Wsłuchuj się w swoje serce, jak bije. Ono pracuje dla Ciebie i dla INNYCH…

  • Rosa

    Kaziku, Marzysz o dalekich podróżach. Świadczy to, ze jesteś młodym człowiekiem. Ja już nie marzę o podróżach, lecz o tym, by być szcześliwym człowiekiem. Wreszcie wiem, co to jest szczęście. Być zadowolonym z siebie to nie to samo, co być szczęśliwym. Zrozumienie tej różnicy, to mój sukces. A teraz już tylko AUTOSTRADĄ DO SZCZĘŚCIA

  • Rosa

    Jolu, zatrzymaj się i zwróć się do swojego serca z pytaniem. Tam znajdziesz także odpowiedź…

  • Rosa

    Od wielu lat robię sobie od czasu do czasu drobne prezenty. Disiaj w Dniu Babci /21.01/, bo jestem babcią, sprezentowałam sobie “VOLARE” w wykonaniu Jana Gniatkowskiego. Tę piosenkę słuchało moje pokolenie. Chłopaki w gitarami w rękach starali sie naśladować piosenkarza i często im się to udawało. Specjalisci od “chorych dusz” radzą wrać myślami do miłych przeżyć. W tej chwili dzię się z Wami cudownym nastrojem spowodowanym muzyką z mojej młodości. Może i Wam Przyjaciele posłuchanie Gniatkowskiego pomoże w odnalezieniu SIEBIE. Pozdrawiam

  • Maszika

    Dziękuję Ci za bardzo inspirujące ćwiczenie.Teraz jestem na takim etapie, że będę wykonywać je znacznie częściej

  • Pantka23

    Podobało mi się.. Zebrałaś wszystko co najważniejsze, łatwiej teraz uporządkować swoje cele.. marzenia…to jest to.

  • Gosia

    Dzięki temu cwiczeniu wiem czego tak naprawdę chcę:) Dziękuję

  • Bebe

    To prawdo Roso,staramy się zwalić swoje problemy na los, na innych, na życie, a przecież tak naprawdę wszystko zależy tylko od nas samych, my jesteśmy twórcami własnego życia i świata

  • Dorota

    Droga Wiesiu święte słowa.Ja też tkwię w schematach i tak się zamotałam,że nie wiem kim jestem.Życzę Ci wytrwałości w postanowieniach i dziękuj za słowa,które pozwoliły mi spojrzeć z innej perspektywy na swoje życie.Pozdrawiam.

  • zbyszek

    Droga Justyno pytania zadane przez Ciebie są bardzo inspirujące-odpowiadając sobie na nie myślę że są to moje cele ostateczne ,ale niestety potrzeba na ich zrealizowanie czasu ,rozsądku icierpliwości bo tylko w ten sposób można je osiągnąć.Dziękuję i pozdrawiam serdecznie-Zbyszek

  • Bajbasiczek

    Cały problem tkwi w tym ,ze więcej robię dla bliskich, zapominając o sobie.
    Trzeba jednak mieć chociaż mały skrawek w życiu tylko dla siebie.

  • Mirkakucz

    Bardzo dziękuję za to ćwiczenie.Zawsze pragnę pomagać innym,ale trzeba to osiągnąc poprzez wyznaczenie sobie celów i dążenie do ich realizacji.Dzięki

  • KAMIL

    Dzięki za przypomnienie ostatnio za bardzo skupiłem się na celach punktowych a wizja celów ostatecznych została troche przykryta przez szarą rzeczywistość.

  • Angistar

    Cwiczenie podsumowując krótko doskonałe w uświadamianiu ponownym celów ,pragnień i marzeń.. Czas pędzi tak szybko,że zapomina się o pragnieniach miłości o pragnieniach,wspólnego działania w grupie.a przede wszystkim o możliwości,spotykania się z interesującymi osobowościami , dzieleniem się z nimi poglądami.
    Człowiek rozwija się dzięki ludziom, gdyż nawet twórczość potrzebuje ludzi, wystarczy,że spojrzysz w oczy mężczyzny,lub kobiety o głębokiej duszy i natchnienie po prostu się pojawia. Czasem spojrzysz na dzewo, lub kwiat, a czasem przypomnisz sobie piękne wspomnienie, i td. i td…… Cwiczenie przypomniało jek ważne są marzenia, bo gdy je mocno uchwycisz mozesz je realizowac

  • Ewa

    wow, zapisałam DWANAŚCIE kartek! :)

  • Malina

    Jestem zagubiona. Jestem jeszcze bardzo młoda, bo mam zaledwie piętnaście lat i wiele osób może mnie teraz wyśmiać, ale… Zrobienie tego ćwiczenia pomogło mi w zrozumieniu, że podążanie ślepo za schematami nie zawsze jest dobre. Chodzi mi tutaj szczególnie o szkołę. Mam teraz problem z nią związany, bo dopadają mnie szare myśli – co mi da skończenie jej, skoro na nasze polskie realia wszystko może się wydarzyć. Często dzieje się tak, że nieuki wychodzą potem na tym lepiej od tych, którzy naprawdę się do tego przykładali. Ja chcę się uczyć, ale boję się, że nic z tego nie wyjdzie. Po zrobieniu tego ćwiczenia potrafię sobie nieco to poukładać i spojrzeć na to z innej strony. Szkoła jest tylko punktem, który da mi oparcie (mniejsze lub większe) do realizacji celów – tych ostatecznych. Ale nie jest to epicentrum świata, prawda?

  • Danuta

    Dziękuję za to mobilizujące ćwiczenie. Treningu nigdy za wiele. Wydawało mi się, że już tak wiele przeczytałam…a jednak człowiek uczy się całe życie…

  • JERUKA9

    nie wiem te pytania są dla mnie bez znaczenia bo mogę wszystko(oprócz prac najbardziej obrzydliwych)

  • Anna

    uważam, że to czego naprawdę chcemy możemy poznać przebywając z samym sobą sam na sam i kontaktując się z innymi ludźmi. dziękuję bardzo za pomocnicze pytania, by odpowiedzieć sobie szczerze czego pragnę w życiu- dziękuję :) :)

  • Wanda Musiał

    Czasem właśnie potrzeba by ktoś zmobilizował do głębszego zastanowienia.
    Wiem na pewno, że warto mieć marzenia i uparcie dążyć do celu. Zdawałoby się,że wiem czego chcę a jednak dzień codzienny, wir pracy mota nas w swoje sieci i tak upływa jałowo czas. Już pora to zmienić dojrzałam do tego. Dziękuje